niesprawiedliwość klimatyczna - foto blog

Globalne Południe płaci rachunek za emisje Globalnej Północy

Kraje, które najmniej przyczyniły się do kryzysu klimatycznego, tracą najwięcej. To nie jest hipoteza – to udokumentowany fakt o olbrzymich konsekwencjach finansowych i ludzkich. Podczas gdy bogate państwa przez dekady pompowały CO₂ do atmosfery, kraje rozwijające się zbierają żniwo w postaci powodzi, suszy i utraty plonów. Niesprawiedliwość klimatyczna stała się jednym z najostrzejszych sporów geopolitycznych naszych czasów.

Emisje historyczne: kto naprawdę zawinił?

Odpowiedzialność za obecny kryzys klimatyczny nie rozkłada się równomiernie. Dane są bezlitosne.

Według analiz organizacji Carbon Brief, Stany Zjednoczone odpowiadają za około 20% skumulowanych emisji CO₂ od czasu rewolucji przemysłowej. Unia Europejska – za kolejne 17%. Chiny, mimo że są dziś największym emitentem rocznym, historycznie odpowiadają za około 11%. Tymczasem cały kontynent afrykański – zamieszkały przez 1,4 miliarda ludzi – wyemitował historycznie mniej niż 4% globalnego CO₂.

To właśnie dlatego termin „niesprawiedliwość klimatyczna” zyskał tak dużą wagę. Kraje Globalnego Południa nie tylko emitowały mniej. Były i są bardziej narażone na skutki zmian klimatycznych z powodu swojego położenia geograficznego, struktury gospodarczej i braku infrastruktury adaptacyjnej.

Przyjrzyjmy się bliżej temu, co oznacza to w praktyce.

Straty i szkody: niewidzialne koszty kryzysu klimatycznego

Pojęcie „strat i szkód” (ang. loss and damage) to dziś jedno z kluczowych pojęć w negocjacjach klimatycznych. Oznacza ono nieodwracalne uszczerbki – gospodarcze i pozagospodarcze – wynikające ze zmian klimatycznych, których nie można już zapobiec ani do których nie można się zaadaptować.

Raport opublikowany w 2022 roku przez Klimatyczne Forum Podatnych Krajów (CVF) szacuje, że straty i szkody klimatyczne w krajach rozwijających się wyniosły łącznie ponad 525 miliardów dolarów w ciągu ostatnich dwóch dekad. To kwota porównywalna z całym PKB Polski.

Co więcej, badanie opublikowane w „Nature” w 2022 roku przez Calla i współpracowników wykazało, że do 2100 roku gospodarcze koszty zmian klimatycznych mogą pochłonąć od 10 do 23% PKB krajów Globalnego Południa – nawet przy spełnieniu celów porozumienia paryskiego. Kraje Globalnej Północy stracą proporcjonalnie kilkukrotnie mniej.

Niesprawiedliwość klimatyczna nie jest więc abstrakcją moralną. Jest mierzalnym zjawiskiem ekonomicznym.

Pakistan, Mozambik, Bangladesz: twarze kryzysu

Trzy przypadki doskonale ilustrują skalę problemu.

Pakistan, 2022 rok. Powodzie wywołane ekstremalnymi opadami – nasilonymi przez zmiany klimatyczne – zalały jedną trzecią kraju. Zginęło ponad 1 700 osób. Straty gospodarcze przekroczyły 30 miliardów dolarów według rządu pakistańskiego. Pakistan odpowiada za mniej niż 1% globalnych emisji CO₂.

Mozambik, cyklon Idai, 2019 rok. Jeden z najsilniejszych cyklonów w historii Afryki zabił ponad 900 osób i zniszczył infrastrukturę wartą szacunkowo 2 miliardy dolarów. Bank Światowy ocenił, że kraj potrzebuje dekady, by się odbudować.

Bangladesz. Według raportu IPCC z 2022 roku, do 2050 roku nawet 17% powierzchni kraju może zostać zalane przez podnoszący się poziom morza. Oznacza to przymusowe przesiedlenie dziesiątek milionów ludzi. Bangladesz emituje rocznie mniej CO₂ per capita niż przeciętny mieszkaniec Niemiec.

Bezpośrednim skutkiem jest konieczność masowych wydatków na odbudowę, finansowanych często z długu zagranicznego. Kraje Globalnego Południa zaciągają kredyty, by spłacać rachunki za kryzys, który odziedziczyły.

Dane mówią same za siebie: analiza podatności klimatycznej

Wskaźnik Globalnego Ryzyka Klimatycznego (ang. Global Climate Risk Index), publikowany corocznie przez organizację Germanwatch, dostarcza twardych danych. W edycji 2021 wśród dziesięciu krajów najbardziej poszkodowanych przez ekstremalne zjawiska pogodowe w latach 2000–2019 znalazły się wyłącznie państwa rozwijające się: Mozambik, Zimbabwe, Bahamy, Japonia (jako wyjątek wśród bogatych krajów), Pakistan, Filipiny, Tajlandia, Bangladesz i Nepal.

Jednocześnie raport Programu Środowiskowego ONZ (UNEP) z 2023 roku – Adaptation Gap Report – wskazuje, że koszty adaptacji klimatycznej w krajach rozwijających się mogą sięgnąć 340 miliardów dolarów rocznie do 2030 roku. Dotychczas udzielana pomoc klimatyczna pokrywa jedynie ułamek tej sumy.

Według danych OECD, w 2022 roku kraje rozwinięte przekazały łącznie około 89,6 miliarda dolarów na finansowanie klimatyczne dla krajów rozwijających się. Brzmi imponująco – dopóki nie zestawimy tej kwoty z szacowanymi potrzebami. I dopóki nie sprawdzimy, że znaczna część tych środków to kredyty, nie granty.

Niesprawiedliwość klimatyczna ujawnia się też w strukturze finansowania: biedniejsze kraje zaciągają dług, by spłacać koszty kryzysu, który stworzyły bogate gospodarki.

Fundusz strat i szkód: przełom czy polityczna fikcja?

Na szczycie klimatycznym COP27 w Sharm el-Sheikh w 2022 roku ogłoszono historyczną decyzję. Po trzydziestu latach odmów ze strony bogatych krajów, świat zgodził się na utworzenie specjalnego funduszu ds. strat i szkód klimatycznych dla krajów rozwijających się. Moment był symboliczny.

Jednak niesprawiedliwość klimatyczna nie zniknęła razem z tym ogłoszeniem. Na COP28 w Dubaju w 2023 roku fundusz oficjalnie uruchomiono. Zebrane zobowiązania finansowe wyniosły zaledwie około 700 milionów dolarów. To mniej niż 0,2% szacowanych rocznych strat i szkód klimatycznych w krajach rozwijających się.

Profesor Saleemul Huq, bangladeski naukowiec i jeden z głównych architektów koncepcji strat i szkód, stwierdził wprost przed swoją śmiercią w 2023 roku, że bez radykalnego zwiększenia finansowania fundusz pozostanie gestem symbolicznym, a nie realnym instrumentem sprawiedliwości klimatycznej.

Wbrew oficjalnym deklaracjom, debata o odpowiedzialności finansowej dopiero się zaczyna.

Niesprawiedliwość klimatyczna a dług ekologiczny Globalnej Północy

Coraz więcej ekonomistów i prawników używa pojęcia „długu ekologicznego” – zobowiązania, które bogate kraje zaciągnęły wobec reszty świata, eksploatując wspólne dobro atmosferyczne.

Jason Hickel, ekonomista z London School of Economics, obliczył w publikacji z 2020 roku, że kraje Globalnej Północy „przywłaszczyły” sobie równoważnik około 92% budżetu węglowego, który globalnie można byłoby wykorzystać bez przekroczenia granicy 1,5°C ocieplenia. Pozostałe 8% przypadło wszystkim krajom rozwijającym się razem wziętym.

W konsekwencji kraje takie jak Indie czy Nigeria stoją przed dramatycznym wyborem: rozwijać się dzięki tanim paliwom kopalnym (co przyczynia się do dalszego ocieplenia) lub ograniczać emisje, rezygnując z wzrostu gospodarczego (co pogłębia ubóstwo). Obie opcje są wynikiem struktury stworzonej przez innych.

To właśnie dlatego negocjacje klimatyczne są tak politycznie napięte. W grę wchodzi nie tylko ekologia, ale i globalny podział bogactwa.

Polska i Europa: odpowiedzialność, której nie da się uniknąć

Polska jest dziś jednym z największych emitentów CO₂ per capita w Unii Europejskiej. Według danych Eurostatu z 2022 roku, emisje gazów cieplarnianych w Polsce wyniosły około 9,1 tony CO₂ ekwiwalentu na osobę rocznie – powyżej średniej unijnej wynoszącej około 7,3 tony.

Unia Europejska jako całość należy do największych historycznych emitentów na świecie. Oznacza to, że Europa – w tym Polska – ponosi współodpowiedzialność za niesprawiedliwość klimatyczną, niezależnie od tego, jak oceniamy aktualne tempo transformacji energetycznej.

Co więcej, dyrektywy Unii Europejskiej, takie jak mechanizm CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism), wprowadzają opłaty za emisje przy imporcie z krajów trzecich. Krytycy z Globalnego Południa argumentują, że mechanizm ten nakłada na kraje rozwijające się dodatkowe obciążenia ekonomiczne, nie rekompensując im historycznych strat klimatycznych.

Polska, jako kraj transformujący swój miks energetyczny, stoi przed własną wersją tego dylematu: jak modernizować gospodarkę bez przerzucania kosztów na inne kraje i bez ignorowania własnej odpowiedzialności historycznej.

Sprawiedliwość klimatyczna: od retoryki do konkretów

Debata o niesprawiedliwości klimatycznej nie może pozostać na poziomie deklaracji. Eksperci i instytucje wskazują na kilka konkretnych działań, które mogłyby zbliżyć świat do sprawiedliwości klimatycznej.

Po pierwsze, radykalne zwiększenie finansowania klimatycznego w formie bezzwrotnych grantów. Po drugie, umorzenie długów klimatycznych krajów rozwijających się – propozycja popierana przez Konferencję Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD). Po trzecie, transfer technologii odnawialnych źródeł energii bez barier patentowych. Po czwarte, ustalenie wiążącego harmonogramu wycofywania paliw kopalnych przez kraje Globalnej Północy.

Raport IPCC z 2022 roku – szósty w historii – jasno stwierdza, że sprawiedliwa transformacja klimatyczna jest niemożliwa bez uwzględnienia historycznej odpowiedzialności bogatych krajów. Innymi słowy: bez finansowania strat i szkód nie ma globalnego porozumienia klimatycznego, które byłoby trwałe.

Podsumowanie: rachunek wystawiony, nikt nie płaci

Niesprawiedliwość klimatyczna to nie kwestia przyszłości. Dzieje się teraz, w czasie rzeczywistym, mierzona w liczbie ofiar powodzi, miliardach dolarów strat i milionach ludzi przesiedlonych z obszarów, które stają się niezdatne do zamieszkania.

Globalne Południe płaci – życiem, pieniędzmi i suwerennością rozwojową – za emisje, które w przeważającej mierze nie są jego dziełem. Fundusz strat i szkód istnieje, ale jest rażąco niedofinansowany. Zobowiązania klimatyczne Globalnej Północy są niewystarczające. Dług ekologiczny rośnie.

Konkluzja jest jednoznaczna: bez systemowej redystrybucji finansów klimatycznych i realnego rozliczenia odpowiedzialności historycznej, wszystkie szczyty klimatyczne pozostaną w dużej mierze politycznym teatrem. A cena tego teatru płacona jest w miejscach, których delegaci na COP zwykle nie odwiedzają.

Materiały źródłowe

  1. Carbon Brief (2021). Historical CO₂ emissions by country. carbonbrief.org
  2. Calla i in. (2022). Global economic costs of climate change. Nature Climate Change.
  3. Germanwatch (2021). Global Climate Risk Index 2021. germanwatch.org
  4. UNEP (2023). Adaptation Gap Report 2023. unep.org
  5. OECD (2023). Climate Finance Provided and Mobilised by Developed Countries in 2013–2022. oecd.org
  6. Hickel, J. (2020). Quantifying national responsibility for climate breakdown. The Lancet Planetary Health, 4(9).
  7. IPCC (2022). Sixth Assessment Report – Impacts, Adaptation and Vulnerability (AR6 WGII). ipcc.ch
  8. Klimatyczne Forum Podatnych Krajów – CVF (2022). Loss and Damage: The Economic and Non-Economic Impacts of Climate Change on Developing Countries. thecvf.org
  9. UNCTAD (2023). Trade and Development Report 2023. unctad.org
  10. Eurostats (2022). Greenhouse gas emissions per capita by country, EU Member States. ec.europa.eu

Glosariusz

  • Niesprawiedliwość klimatyczna – zjawisko polegające na tym, że kraje i społeczności o najmniejszym udziale w emisjach gazów cieplarnianych ponoszą nieproporcjonalnie duże koszty zmian klimatycznych.
  • Straty i szkody (loss and damage) – termin używany w negocjacjach klimatycznych ONZ na określenie nieodwracalnych strat gospodarczych i pozagospodarczych (np. utrata dziedzictwa kulturowego, przymusowe migracje) wynikających ze zmian klimatycznych.
  • Dług ekologiczny – koncepcja zakładająca, że kraje uprzemysłowione są dłużnikami wobec krajów rozwijających się z tytułu nadmiernego wykorzystania globalnej przestrzeni emisyjnej oraz degradacji środowiska.
  • Budżet węglowy – łączna ilość CO₂, którą można wyemitować do atmosfery, by z określonym prawdopodobieństwem nie przekroczyć danego progu ocieplenia (np. 1,5°C lub 2°C względem poziomu przedprzemysłowego).
  • Fundusz strat i szkód – mechanizm finansowy przyjęty na szczycie COP27 (2022), uruchomiony na COP28 (2023), mający na celu wsparcie krajów rozwijających się w pokrywaniu kosztów klimatycznych, których nie można zapobiec ani do których nie można się zaadaptować.
  • CBAM (Carbon Border Adjustment Mechanism) – unijny mechanizm dostosowania cen na granicach z uwagi na emisję dwutlenku węgla; nakłada opłaty na import produktów z krajów o niższych standardach klimatycznych, z założeniem wyrównania kosztów emisji między producentami unijnymi a zagranicznymi.
  • Globalne Południe – pojęcie używane w geopolityce i ekonomii do określenia krajów rozwijających się, często zlokalizowanych (choć nie wyłącznie) na południe od głównych centrów bogactwa. Obejmuje m.in. kraje Afryki, Azji Południowej i Łacińskiej Ameryki.
  • Wskaźnik Globalnego Ryzyka Klimatycznego (Global Climate Risk Index) – coroczny ranking opracowywany przez organizację Germanwatch, oceniający, które kraje są najbardziej narażone na skutki ekstremalnych zjawisk pogodowych.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *