Certyfikacja biomasy leśnej - bolg foto

Certyfikacja biomasy leśnej po RED III: koniec zielonego mitu o spalaniu drzew

Przez dwie dekady europejska polityka energetyczna opierała się na założeniu, które nauka coraz głośniej podważa. Drewno płonące w elektrowni miało być zeroemisyjnym OZE. Dziś wiemy, że to fikcja. Dyrektywa RED III, obowiązująca w systemach certyfikacji od maja 2025 roku, zmienia zasady gry. Certyfikacja biomasy leśnej staje się narzędziem, które ma oddzielić rzeczywistą zrównoważoność od greenwashingu. Pytanie brzmi: czy idzie wystarczająco daleko?

Wielki błąd, który kosztował miliardy

Zacznijmy od liczb, bo one są nieubłagane. Spalanie drewna emituje na jednostkę wytworzonej energii nawet do 2,5 razy więcej CO₂ niż spalanie gazu kopalnego. W porównaniu z węglem kamiennym emisje są wyższe o około 50%. Mimo to przez lata biomasa drzewna traktowana była w unijnym prawie jak energia solarna czy wiatrowa – jako źródło zeroemisyjne.

Mechanizm tego błędu jest prosty. Ramowa konwencja ONZ w sprawie zmian klimatu (UNFCCC) zakłada, że emisje ze spalania biomasy są zerowe po stronie energetyki, bo odpowiedzialność przerzuca się na kraj pozyskania surowca. Zasady rozliczania emisji CO₂ z biomasy uznają emisje w sektorze energetycznym kraju zużywającego biomasę za zerowe, pomimo dużych rzeczywistych emisji w elektrowniach. To rachunkowy trik, który pozwolił rozwinąć się sektorowi bioenergetyki na niespotykaną skalę.

Skutek? Według raportu „Burning billions for biomass” przygotowanego przez międzynarodową koalicję organizacji NGO, kluczowe gospodarki świata wydały prawie 250 mld dolarów na dotacje do spalania biomasy w latach 2002–2024. Polska na tym tle nie wypada dobrze. W ciągu ostatniej dekady Polska wydała ponad 20 mld zł na dopłaty do spalania biomasy w energetyce. Środki te przyczyniły się do wzrostu cen biomasy, stwarzając zagrożenie dla krajowego przemysłu drzewnego i bezpieczeństwa energetycznego.

Polska: jeden z największych konsumentów drewna energetycznego w UE

W Polsce certyfikacja biomasy leśnej jest kwestią o wyjątkowej wadze. W 2019 roku bioenergia odpowiadała za 81% zużycia pierwotnej energii ze źródeł odnawialnych w Polsce – znacznie więcej niż energia wiatru, słońca, wody i geotermii razem wzięte. 79% zużytej w 2019 roku biomasy stanowiła biomasa drzewna.

To nie jest marginalny element krajowego miksu. To dominanta. Od 2005 roku zainstalowana moc wytwórcza instalacji zasilanych biomasą wzrosła o 700% – z 190 MW do 1512 MW w 2020 roku. W Polsce pracuje 21 instalacji biomasowych o mocy powyżej 5 MW. Największe z nich – w Połańcu, Koninie i Jaworznie – pochłaniają setki tysięcy ton drewna rocznie. Zielony Blok Elektrowni Połaniec spala rocznie ok. 1,1 mln ton biomasy, z czego ok. 60% to zrębki leśne.

Tymczasem ponad połowa drewna pozyskiwanego w Polsce kończy jako paliwo energetyczne. Pozyskanie biomasy drzewnej na cele energetyczne wzrosło od 2005 roku o 9,5 mln m³ – z 13,8 mln m³ do 23,4 mln m³ w 2020 roku. To nie jest odpady z przemysłu. To pierwotna biomasa leśna, wycinana i spalana w majestacie prawa, zaliczana do celów OZE.

Z 13,2% jakie energetyka odnawialna zajęła wśród całej energii pierwotnej zużytej w polskiej gospodarce w 2022 roku, 64,1% stanowiła energia z biomasy pierwotnej – przede wszystkim spalania drewna. Innymi słowy: ponad dwie trzecie polskich OZE to biomasa. Reforma certyfikacji biomasy leśnej dotyka więc samego rdzenia polskiej polityki energetycznej.

Czym naprawdę jest RED III i co zmienia

Dyrektywa 2023/2413, potocznie zwana RED III, weszła w życie 19 listopada 2023 roku. Państwa członkowskie miały 18 miesięcy na implementację nowych przepisów. Polska – co istotne – głosowała przeciwko tej dyrektywie. Podczas głosowania w Radzie Unii Europejskiej 23 kraje poparły nowe prawo dla sektora energii odnawialnej, a Węgry i Polska głosowały przeciwko.

Mimo tego sprzeciwu dyrektywa wiąże Polskę. Co więcej, RED III weszła w pełni w życie 21 maja 2025 roku, zastępując istniejącą RED II i wprowadzając istotne zmiany w wymaganiach dotyczących pozyskiwania biomasy leśnej.

Certyfikacja biomasy leśnej na podstawie RED III opiera się na kilku kluczowych filarach. Dyrektywa:

  1. po pierwsze, zakazuje wsparcia dla elektrowni spalających biomasę i produkujących wyłącznie energię elektryczną (z ograniczonymi wyjątkami);
  2. po drugie, wyklucza ze statusu OZE biomasę z korzeni, pniaków, drewna przydatnego przemysłowi przetwórczemu oraz z najcenniejszych lasów – starodrzewów, lasów pierwotnych i terenów podmokłych;
  3. po trzecie, wprowadza obowiązkową zasadę kaskadowego wykorzystania biomasy, według której drewno powinno być używane tam, gdzie przynosi największą wartość dodaną, a spalanie ma być ostatecznością;
  4. po czwarte, nakłada wymogi efektywności energetycznej dla instalacji poniżej 50 MW.

Wymogi certyfikacji dotyczą instalacji powyżej 7,5 MW mocy cieplnej w przypadku biomasy stałej oraz powyżej 2 MW w przypadku biomasy gazowej. Poniżej tych progów certyfikacja biomasy leśnej nie jest wymagana – co jest jedną z kluczowych słabości dyrektywy.

Systemy certyfikacji: ISCC, SBP, KZR INiG i inni gracze

Certyfikacja biomasy leśnej odbywa się za pośrednictwem systemów dobrowolnych uznanych przez Komisję Europejską. W Polsce lista uznanych systemów certyfikacji publikowana jest przez Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Należą do nich cztery systemy: KZR INiG, ISCC EU, REDcert EU oraz SURE EU.

KZR INiG to system opracowany przez Instytut Nafty i Gazu – jedyny z polskich certyfikatów, który jako jedyny daje możliwość jednoczesnej certyfikacji biomasy do celów paliwowych oraz energetycznych. Od maja 2025 roku KZR INiG działa w oparciu o dyrektywę RED III. Gdyby jej nie wdrożono, Komisja Europejska skreśliłaby system z listy uznanych certyfikatów.

System SBP (Sustainable Biomass Program) jest dobrowolnym, międzynarodowym systemem certyfikacji biomasy dla przemysłu energetycznego. Certyfikacja SBP potwierdza, że biomasa drzewna została pozyskana i przetwarzana zgodnie z międzynarodowymi standardami środowiskowymi, prawnymi oraz klimatycznymi. Jej zakres obejmuje pellet drzewny, zrębki, korę i trociny wykorzystywane do wytwarzania energii na dużą skalę.

Co konkretnie zmienił RED III w samych systemach? Przede wszystkim analizę ryzyka. Każdy pierwszy punkt zbioru biomasy leśnej jest zobowiązany do opracowania analizy ryzyka na poziomie B, dotyczącej konkretnych działek ewidencyjnych i nadleśnictw. Do tej pory obowiązywała krajowa analiza ryzyka na poziomie A, zgodna z RED II. Do czasu opublikowania nowej, oficjalnej analizy A, każdy podmiot musi opracować własną analizę ryzyka na poziomie B. Brak wymaganej dokumentacji może skutkować niespełnieniem kryteriów certyfikacyjnych.

Dyrektywa RED III kładzie większy nacisk na wykazywanie redukcji emisji gazów cieplarnianych w cyklu życia. Z początkiem 2030 roku wymóg redukcji obejmie wszystkie instalacje. To istotna zmiana – dotąd monitorowanie dotyczyło jedynie nowych obiektów.

Zasada kaskadowości: rewolucja czy dekoracja?

Zasada kaskadowego wykorzystania biomasy to jeden z najbardziej dyskutowanych elementów RED III. W teorii jest prosta: drewno, które może posłużyć jako surowiec dla przemysłu meblarskiego, stolarskiego czy papierniczego, nie powinno trafiać do kotła. Certyfikacja biomasy leśnej musi potwierdzać, że spalanie jest ostatnim ogniwem łańcucha wartości.

Projekt transpozycji RED III wdraża zasadę kaskadowego wykorzystania biomasy, zgodnie z którą biomasa powinna być wykorzystywana stosownie do jej najwyższej ekonomicznej i środowiskowej wartości dodanej. Przewidziano możliwość odstępstw w uzasadnionych przypadkach, takich jak zapewnienie bezpieczeństwa dostaw energii.

Wyjątek dotyczący bezpieczeństwa dostaw to furtka, którą Polska będzie chciała szybko otworzyć. Według raportu Polskiego Towarzystwa Energetyki Cieplnej, zasada kaskadowości jest zagrożeniem dla stabilności dostaw paliw do sektora ciepłowniczego. Dla wielu małych zakładów energetyki cieplnej nie ma innej drogi do osiągnięcia zeroemisyjności, niż spalanie zrębki.

Argument jest częściowo uzasadniony – Polska dysponuje rozbudowaną infrastrukturą ciepłowniczą, dla której biomasa bywa jedynym dostępnym paliwem w krótkim horyzoncie. Jednak nie zmienia to faktu, że certyfikacja biomasy leśnej w oparciu o zasadę kaskadowości, z obszernym wyjątkiem dla ciepłownictwa, może okazać się fikcją.

Dane, które trzeba znać: dług emisyjny i czas odrostu

Zwolennicy biomasy chętnie powołują się na neutralność klimatyczną. Twierdzą, że drzewa pochłoną wyemitowany CO₂. To prawda – ale w jakim czasie? Emisje CO₂ ze spalania biomasy są pochłaniane przez odrastające drzewa, jednak zniwelowanie powstałej emisji netto zajmuje od kilkudziesięciu do ponad stu lat, w zależności od rodzaju lasów, sposobu prowadzenia gospodarki leśnej, stopnia przetworzenia biomasy i odległości transportu.

Badania Buchholza, Sharmy i Gunna z 2021 roku, cytowane przez Pracownię na Rzecz Wszystkich Istot, pokazują, że brytyjska elektrownia spalająca pellet drzewny importowany z USA osiągnie emisyjność zbliżoną do średniej emisyjności brytyjskiej sieci energetycznej dopiero po kilku dekadach. Przez co najmniej 40 lat spalanie pelletu będzie generowało wyższą emisję netto niż spalanie węgla kamiennego.

To nie jest detal. To fundament, na którym opiera się cała krytyka certyfikacji biomasy leśnej jako OZE. Polityka klimatyczna ma horyzont do 2030 i 2050 roku. Dług emisyjny biomasy może trwać dłużej niż sama polityka, która go tworzy.

Globalne dane potwierdzają ten trend. W latach 2000–2022 ilość energii elektrycznej wytwarzanej z biomasy stałej wzrosła pięciokrotnie. Jednocześnie zdolność pochłaniania CO₂ przez europejskie lasy maleje. W Finlandii, kraju o energetyce najbardziej opartej na spalaniu biomasy w Europie, zdolność pochłaniania CO₂ przez lasy spadła o dwie trzecie.

Polska wobec implementacji: opóźnienie i ryzyko wykluczenia

Certyfikacja biomasy leśnej stała się w Polsce tematem naglącym nie tylko ze względów środowiskowych, ale prawnych. Nowelizacja ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych, opublikowana 21 lutego 2025 roku, implementuje przepisy RED II, a w dalszej perspektywie RED III. Wprowadza obowiązek spełnienia kryteriów zrównoważonego rozwoju i ograniczenia emisji gazów cieplarnianych przez paliwa stałe i gazowe z biomasy.

Jednak tempo implementacji budzi niepokój. Polska nie wdrożyła pełnej transpozycji kryteriów zrównoważonego rozwoju do 30 czerwca 2021 roku, generując ponad czteroletnie opóźnienie. W Polsce dyrektywa RED III nie została jeszcze zaimplementowana do krajowego prawodawstwa – obowiązuje jedynie w ramach systemów certyfikacji.

Bez certyfikatu biomasa nie jest traktowana jako zeroemisyjna. Bez spełnienia wymogów certyfikacji operatorzy instalacji nie będą mogli korzystać z systemów wsparcia – aukcji OZE, FiT ani FiP. Certyfikacja biomasy leśnej to zatem nie tylko kwestia wizerunku, ale warunek dostępu do publicznych pieniędzy.

Od 1 kwietnia 2025 roku obowiązek certyfikacji obejmuje paliwa gazowe z biomasy stosowane w instalacjach OZE oddanych do eksploatacji po 31 grudnia 2023 roku, jeśli całkowita nominalna moc cieplna wynosi co najmniej 2 MW, oraz paliwa stałe z biomasy stosowane w instalacjach OZE oddanych do eksploatacji po 31 grudnia 2020 roku.

Czego RED III nie zmienia: kluczowe luki systemu

Dyrektywa RED III, mimo że wprowadza certyfikację biomasy leśnej na nowym poziomie szczegółowości, pozostawia kilka zasadniczych luk. Pierwsza: biomasa drzewna nadal jest formalnie OZE. Dyrektywa utrzymuje status pierwotnej biomasy drzewnej jako źródła odnawialnego. Państwa członkowskie odrzuciły idące dalej propozycje Parlamentu Europejskiego – drewno pozyskiwane w lasach bezpośrednio na cele energetyczne nadal jest uznawane za jeden ze środków dopuszczalnych w zielonej transformacji.

Aleksandra Wolska z Pracowni na Rzecz Wszystkich Istot wprost nazywa to zmarnowaną szansą: rewizja dyrektywy OZE była świetną szansą, aby skutecznie naprawić błąd traktowania drewna pozyskanego w lesie jako OZE i zaprzestać dopłat do jego spalania w elektrowniach.

Druga luka to progi certyfikacyjne. Instalacje poniżej 7,5 MW mocy cieplnej nie podlegają obowiązkowemu certyfikowaniu. To wyklucza z kontroli znaczną część rynku – szczególnie małe kotłownie i instalacje ciepłownicze w miastach.

Trzecia luka: energetyczna biomasa stanowi ponad połowę drewna pozyskiwanego z europejskich lasów, czemu towarzyszy spadające pochłanianie CO₂ oraz słaby stan zachowania większości siedlisk przyrodniczych. Certyfikacja biomasy leśnej nie zatrzymuje tego trendu – tylko weryfikuje, czy jest on prowadzony zgodnie z procedurami.

Konkluzja: certyfikacja to warunek konieczny, lecz niewystarczający

Nowy system certyfikacji biomasy leśnej w ramach RED III to krok w dobrym kierunku. Wymagania dotyczące analizy ryzyka na poziomie B, wykluczenie korzeni, pniaków i drewna przemysłowego ze statusu OZE, zakaz dotowania monopalniowych elektrowni biomasowych – to realne zmiany. Certyfikacja biomasy leśnej przestaje być formalnością; staje się wymagającą procedurą.

Jednak konkluzja jest jednoznaczna: reforma nie rozwiązuje problemu fundamentalnego. Dług emisyjny biomasy drzewnej nie znika dzięki certyfikatowi. Powiązanie zielonego statusu z faktem spalania drzew pozostaje błędem, który Europa uznała, ale nie naprawiła.

Dla Polski – kraju, który zbudował swoją strategię OZE w znacznej mierze na drewnie – certyfikacja biomasy leśnej otwiera nowy rozdział biurokratyczny i finansowy. Miliardy złotych wsparcia zależą teraz od tego, czy każda partia zrębków spełnia wymogi systemu KZR INiG czy ISCC. To dobra wiadomość dla lasów. Za mała, żeby zmienić klimat.

Materiały źródłowe

  1. Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2023/2413 (RED III) z dnia 18 października 2023 r. w sprawie promowania stosowania energii ze źródeł odnawialnych
  2. Pracownia na Rzecz Wszystkich Istot, „Lasy do spalenia. Ukryta cena bioenergii”, raport 2022 – https://pracownia.org.pl/media/328/download/Lasy-do-spalenia-raport-2022.pdf
  3. Biomass Action Network / Environmental Paper Network, „Spalanie biosfery. Mapa globalnych zagrożeń rozwijania energii biomasowej”, 2024 – https://environmentalpaper.org/wp-content/uploads/2024/11/threat-map-2024-1.pdf
  4. Koalicja NGO (w tym PWI), „Burning billions for biomass. The case for cutting subsidies, not forests”, październik 2025
  5. Forum Energii, „Transformacja energetyczna w Polsce. Edycja 2025″
  6. Buchholz T., Sharma B., Gunn J. (2021), analiza emisyjności netto pelletu drzewnego
  7. System KZR INiG/11 – wymagania dotyczące biomasy leśnej zgodne z RED III, Instytut Nafty i Gazu, Kraków, maj 2025 – https://kzr.inig.eu/wp-content/uploads/2025/05/System_KZR_INiG_11-Biomasa-lesna-ver-4-PL_25-2.pdf
  8. Urząd Regulacji Energetyki, „Energetyka cieplna w liczbach 2022″
  9. Rozporządzenie Wykonawcze Komisji (UE) 2022/996 – zasady weryfikacji kryteriów zrównoważonego rozwoju dla biomasy

Glosariusz

  • Certyfikacja biomasy leśnej – formalny proces weryfikacji, czy biomasa drzewna pozyskana z lasów spełnia kryteria zrównoważonego rozwoju i redukcji emisji GHG, wymagany przez dyrektywę RED III dla instalacji o mocy co najmniej 7,5 MW.
  • RED III (Dyrektywa 2023/2413) – trzecia wersja unijnej dyrektywy o odnawialnych źródłach energii, obowiązująca od 19 listopada 2023 roku. Podnosi cel OZE do 42,5% do 2030 roku i zaostrza kryteria certyfikacji biomasy leśnej.
  • Zasada kaskadowego wykorzystania biomasy – wymóg dyrektywy RED III nakazujący pierwszeństwo dla materiałowego (przemysłowego) użycia drewna. Spalanie energetyczne powinno być ostatnim etapem wykorzystania surowca, po wyczerpaniu możliwości przemysłowych.
  • Dług emisyjny biomasy – czas potrzebny na ponowne pochłonięcie przez las CO₂ wyemitowanego przy spaleniu drewna. Może wynosić od kilkudziesięciu do ponad stu lat, w zależności od gatunku i sposobu pozyska surowca.
  • KZR INiG – Krajowy System Certyfikacji Kryteriów Zrównoważonego Rozwoju, opracowany przez Instytut Nafty i Gazu w Krakowie. Jeden z czterech systemów uznanych przez Komisję Europejską w Polsce; od maja 2025 roku wdrożony zgodnie z RED III.
  • ISCC EU – International Sustainability and Carbon Certification, opracowany w Niemczech globalny system certyfikacji biopaliw i biomasy uznany przez KE, obejmujący wszystkie podmioty łańcucha dostaw.
  • SBP (Sustainable Biomass Program) – dobrowolny, międzynarodowy system certyfikacji biomasy drzewnej przeznaczony dla przemysłu energetycznego, weryfikujący zgodność z kryteriami RED III w zakresie pelletu, zrębków i pozostałości drzewnych.
  • Analiza ryzyka poziomu B – wymagana od maja 2025 roku indywidualna analiza ryzyka środowiskowego, którą każdy podmiot pozyskujący biomasę leśną musi opracować dla konkretnych działek i nadleśnictw – w zastępstwie dotychczasowej krajowej analizy poziomu A.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *